11. upiór w operze - szkoda, ze cie nie ma
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (18)
> [noparse]a ja tez bylam i co
> [/noparse]
jajco.
Wymawiał imię me, aż nastał brzask.
Mała Lotta była bardzo zagubiona.
Ojciec mówił jej, że zawsze będzie z nią Anioł Muzyki.
Ojciec mówił jej, tak mówił jej.
Byłeś mi najdroższym ojcem, byłeś przyjacielem.
Potem świat tak nagle runął, dałeś mi tak wiele.
Szkoda, że Cię nie me ze mną tu,
szkoda, że Cię nie ma już.
Czuję, że gdy dam wiarę w sny,
wejdziesz tu wprost ze snu.
Szkoda, że już zamilkł bliski głos,
że go nie usłyszę znów.
Brak mi twych rad,
słów twoich brak,
sen nie zastąpi słów.
Zimny dzwon, kamienny anioł, gwardia snu wiecznego.
Smutni to strażnicy ojca, ojca kochanego.
Ile już lat patrzę, jak świat gdzieś ginie mi przez łzy?!
Szkoda, że Cię nie ma ze mną tu,
szkoda, że tak miało być.
Przeszłość to cień, zrzucić go chcę,
wybacz i dodaj sił.
Dość tak wielu łez, dość już żalu jest,
dość liczenia strat i straconych lat.
Czas pożegnać się, czas pożegnać się...